Reklama
20 Lipca 2018 Piątek
Dziś imieniny: Fryderyka, Małgorzaty, Seweryny
Do końca roku zostało 165 dni.
Reklama
Reklama

 
MPK – na razie bez rekompensaty
Wiadomości - Aktualności
Wpisany przez Sławek Cybulski   
wtorek, 27 marca 2018 14:24



Radni w Zduńskiej Woli nie zgodzili się na uzupełnienie finansów MPK. Chcą, by najpierw, odwołany Zbigniew Piczman wytłumaczył powstałą w spółce stratę. Radni twierdzą, że zmiany w spółce powinny sięgnąć znacznie głębiej, niż tylko wymiana prezesa.

Głównym powodem odwołania ze stanowiska prezesa MPK w Zduńskiej Woli Zbigniewa Piczmana, było niewłaściwe oszacowanie przez niego środków, które miasto i gminy miały przekazać spółce MPK za wykonane usługi i powstała w wyniku tego strata. Na ostatniej sesji, radny Robert Florczak (na zdj.) przypomniał, że już kilka miesięcy temu radni dzielili się z prezydentem obawami, że wyliczenia byłego już prezesa są niewłaściwe.

 

- Co sesja tracimy prąd na MPK. Długo nie musieliśmy czekać i przypominam państwu tę sesję, kiedy to radny Dariusz Kmiecik przedstawił kropka w kropkę wyliczenie, co składa się na cenę jednego wozokilometra. Wtedy ta kwestia, którą wyliczył, że 13 groszy brakuje, była bagatelizowana. Dzisiaj, zaraz będziemy mieć pół miliona do oddania – mówił radny Robert Florczak

 

Na razie jednak, z powodu niewłaściwych wyliczeń, w kasie MPK brakuje blisko 380 tysięcy. I o przekazanie takiej kwoty dla spółki – wyrównanie powstałej straty, poprosiła radnych prokutent w MPK Anna Madalińska.

 

- To rekompensata za przejechane kilometry – tak to najłatwiej powiedzieć. Miasto wykupuje usługę: spółka tę usługę wykonuje. Są to przejechane kilometry. I miasto i gminy płacą za wykonanie usługi - tłumaczy prokurent

 

Radni jednak nie zgodzili się na przekazanie dodatkowych pieniędzy, a przewodniczący Rady Miasta Witold Gwiazda argumentował, że chcieliby najpierw z ust byłego już prezesa, usłyszeć o przyczynach powstałej w spółce straty:

 

- To był po prostu wyraz pewnego rodzaju opinii jaką nma Rada Miasta w sosunku do tego, co się dzieje w MPK. Nie może być tak, że ktoś narobi strat, a potem się nie wytłumaczy dlaczego - irytował się Gwiazda

 

Decyzja rady zaniepokoiła obecnych na sali pracowników MPK

 

- My czujemy się zagrożeni. My i nasze rodziny po prostu. Boimy się o swoje miejsca pracy - mówi Paweł Wojciechowski, dyspozytor w zduńskowolskim MPK

 

Ich obawy rozwiewała prokurent Madalińska przekonując, że mimo iż radni zwlekają z uzupełnieniem finansów spółki, MPK nie straciło płynności finansowej.  

Trzeba dodać, że radni krytykowali nie tylko byłego prezesa Piczmana, ale także inne osoby zarządzające tą spółką:

 

- Odwołał pan pana Piczmana. Należy w trybie ekspresowym odwołać członków Rady Nadzorczej. I jeszcze jedno: w trybie ekspresowym musi pan zrzucić ten ciężar i balast, jakim dla spółki MPK jest kierownik do spraw technicznych. Daliście się panowie jako zarząd omamić temu człowiekowi nie wiadomo jakimi opowieściami. I dzisiaj mamy tego skutki. (…) Dzisiaj, ci ludzie, którzy tam trzęsą tą spółką w tym negatywnym znaczeniu, pokazują panu gest Kozakiewicza – zwrócił się do prezydenta Niedźwieckiego radny Robert Florczak.

 





 

 


See also:
Najnowsze artykuły:

Aktualizowany: wtorek, 27 marca 2018 14:49
 
 
Reklama
Reklama




                              Partnerzy:
                                 
Copyright© Agencja Informacyjno - Artystyczna "Jarso - Media" Sławomir Cybulski