Reklama
24 Stycznia 2019 Czwartek
Dziś imieniny: Felicji, Roberta, Sławy
Do końca roku zostało 342 dni.
Reklama
Reklama

 
Remis jak zwycięstwo
Wiadomości - Aktualności
Wpisany przez Sławek Cybulski   
wtorek, 16 stycznia 2018 20:59

 

To był zasłużony remis po zaciętej walce. Tenisiści stołowi IKS Start Zduńska Wola zremisowali 5 do 5 z GMKS Strzelec Frysztak, który w tabeli 1 ligi plasuje się znacznie wyżej. Zduńskowolanie udowodnili, że mimo iż są beniaminkiem, potrafią stawić czoła każdej pierwszoligowej ekipie.

 

Faworytem tego meczu bez wątpienia był Strzelec Frysztak nie tylko dlatego, że zajmując 3 miejsce w tabeli pierwszej ligi I wyprzedzał aż o 5 lokat ekipę zduńskowolską. Również dlatego, że w poprzedniej rundzie rozgromił naszego beniaminka aż 10:0. Zduńskowolanie jednak nie przestraszyli się rywala. Pokazała to już pierwsza gra singlowa w której Grzegorz Janczewski  pokonał 3 do 1 Kamila Zdzienickiego, lidera przyjednej ekipy. I gospodarze niespodziewanie objęli prowadzenie.

Później jednak nie było już tak kolorowo i 3 następne single oddali swoim przeciwnikom:

Marcin Sankowski przegrał 2 do 3 z Piotrem Zdzienickim,

Andrzej Kaczmarek również 2:3 z Adrianem Więckiem

a Tomasz Wiśniewski, dość niespodziewanie 1:3 z Krzysztofem Niemcem, którego w pierwszym wygranym secie pokonał łatwo do 4.

Przy stanie meczu 1:3 do stołów podeszli debliści. I ku radości wiernych kibiców obie gry zakończyły się zwycięstwami naszych zawodników.

Para Janczewski / Kaczmarek pokonała duet Zdzienicki / Więcek 3:2

Natomiast debel Wiśniewski / Sankowski wygrała z Niemcem i Zdzienickim 3:1

W całym meczu był więc remis i o wszystkim musiały ponownie rozstrzygnąć gry singlowe.

Dwie pierwsze padły łupem gości: Janczewski przegrał z Niemcem a Sankowski z Więckiem.

Zduńskowolsnie nadal jednak mieli szansę na remis i wykorzystali ją. Tomasz Wiśniewski łatwo w 3 setach do 6 , 5 i 6 rozprawił się z Kamilem Zdzienickim. Wynik spotkania ponownie spoczął więc na barkach Andrzeja Kaczmarka. Kapitan zduńskowolskiego teamu tym razem znakomicie udźwignął ciężar odpowiedzialności. Po przegranym początku 4 do 11, w drugim secie wygrał 12:10. Trzeciego oddał łatwo 2 do 11 a czwartego znów rozstrzygnął na swoją korzyść 11:8. W decydującym 5-tym secie Kaczmarek cały czas przegrywał. W końcówce jednak to on znacznie lepiej wytrzymał próbę nerwów i pokonał Piotra Zdzienickiego 11:9 a cały pojedynek 3:2. Nasi zawodnicy bardzo cieszyli się z cennego remisu z wyżej notowanym rywalem. Nie ukrywali jednak, że czują nawet niedosyt.

W następnym meczu zduńskowolanie na wyjeździe zmierzą się z liderem – PWFZ Zamość.


See also:
Najnowsze artykuły:

 
 
Reklama
Reklama




                              Partnerzy:
                                 
Copyright© Agencja Informacyjno - Artystyczna "Jarso - Media" Sławomir Cybulski