Deklasacja i grad goli | Ezdunska - Portal informacyjny Zduńskiej Woli
Reklama
16 Sierpnia 2018 Czwartek
Dziś imieniny: Joachima, Nory, Stefana
Do końca roku zostało 138 dni.
Reklama
Reklama

 
Deklasacja i grad goli
Wiadomości - Aktualności
Wpisany przez Sławek Cybulski   
niedziela, 07 stycznia 2018 14:30


Aż 20! goli padło w meczu Gatty Active przeciwko MOKS Słoneczny Stok Białystok. To najwyższy wynik w tym sezonie w Futsal Ekstraklasie.

 

MOKS Słoneczny Stok Białystok przyjechał do Zduńskiej Woli na pożarcie lwom, które nie przegrały we własnej hali już blisko 2 lata, ale goście z pewnością gdzieś w głębi duszy liczyli na sprawienie kolejnej niespodzianki, podobnej do tej z jesieni, gdy u siebie zremisowali z Gattą 5:5. Ci kibice, którzy także tym razem mieli nadzieję na dużą ilość goli, nie zawiedli się. Od początku szalał „krawiec”, który w ciągu 5 minut strzelił białostocczanom 3 gole. Nieco później dołożył jeszcze czwartego. Ostre strzelanie urządzili sobie także innu nasi zawodnicy, wykorzystując bezlitośnie dziurawą jak ser szwajcarski obronę przyjezdnych. Danielowi Krawczykowi dorównał Michał Marciniak, który także trafił czterokrotnie. Hat tricka skompletował Igor Sobalczyk, 2 bramki dołożył Michał Szymczak a 1 – Mariusz Milewski. Goście odpowiedzieli 6 bramkami, choć trudno oprzeć się wrażeniu, że gdyby wicemistrzom Polski bardzo zależało na tym, żeby stracić mniej goli, uczyniliby to bez problemu bo goście byli dla nich tylko tłem. Chwilami wyglądało to tak, jakby grały zespoły z dwóch odrębnych lig. Ku uciesze kibiców, Gatta postawiła jednak na strzelenie jak największej liczby goli i wygrała 14 : 6!. To najwyższy wynik w tych rozgrywkach Futsal Ekstraklasy i jeden z najwyższych w historii. Z pewnością inaczej będzie wyglądał mecz w najbliższy piątek, gdy kocury zmierzą się z trzecim w tabeli FC Toruń.

 

Aktualizowany: niedziela, 07 stycznia 2018 16:19
 
 
Reklama
Reklama




                              Partnerzy:
                                 
Copyright© Agencja Informacyjno - Artystyczna "Jarso - Media" Sławomir Cybulski