Reklama
17 Października 2017 Wtorek
Dziś imieniny: Antonii, Ignacego, Wiktora
Do końca roku zostało 76 dni.
Reklama
Reklama

POD-RĘCZNIK

INFORMATOR


 
„Za torami też jest Zielonogórska” [FOTO]
Wiadomości - Aktualności
Wpisany przez Sławek Cybulski   
wtorek, 10 października 2017 19:18

 

Marzą o asfalcie, ale proszą władze miasta chociaż o równiarkę. Mieszkańcy ulicy Zielonogórskiej po deszczach toną w błocie i dziurach.

 

Jeśli ktoś skręci z ulicy Przemysłowej w Zielonogórską, widzi jedną z wielu asfaltowych ulic w mieście. Ale tak jest jedynie do pobliskich torów kolejowych. Po ich przekroczeniu, jawi się zupełnie inna ulica Zielonogórska: błotnista, dziurawa, która zwłaszcza po deszczach zamienia się w prawdziwe grzęzawisko. Przy Zielonogórskiej i odchodzącej od niej ulicy Cementowej, mieszka w sumie 20 rodzin. Twierdzą, że od dawna pukają do urzędniczych drzwi, by z dziurami i błotem zrobić porządek. Jak dotąd – bezskutecznie.

 

- Problem polega na tym, że ulica jest wysypana kamieniem, równiarka przyjdzie, walec przyjdzie, ubije to, po padaniu deszczu wybijają się z powrotem dziury. Droga jest niżej niż pobocza i od Zielonogórskiej odchodzi kawałek ulicy Cementowej i nie możemy się doprosić, żeby to zrobić, żeby chociaż równiarka poszła bo tam jest kawałek wysypany asfaltem i kawałek z kruszywa, co była zrywana droga asfaltowa wysypali nam 3 lata temu. Zaczynają się dziury robić dalej. Od połowy nie ma. Jest bagno. Chcieliśmy, żeby równiarka przyszła i wyrównała. „Tak” - powiedzieli. Pytam się równiarza co równa. On mówi, że nic o takiej ulicy nie wie. I doprosić się nie możemy. Było pismo pisane do prezydenta. „Dobrze, zrobimy”. Gdzie indziej poszli, a onas nie pamiętają – mówi rozżalony Henryk Faryś – mieszkaniec ulicy Cementowej.

 

Mieszkańcy Zielonogórskiej i Cementowej marzą oczywiście o asfalcie, który w XXI wieku nie jest przecież niczym nadzwyczajnym, ale zdając sobie sprawę, że ich ulica jest na peryferiach miasta, są realistami. Podkreślają jednak, że zwykłe zasypanie dziur nic nie załatwi, bo woda i błoto dajlej będą. Ich zdaniem należałoby wysypać na blisko 1,5 km odcinku warstwę kamieni, która podniosłaby trochę poziom drogi i pozwoliła wodzie spływać na boki. Mają nadzieję, że urzędnicy wreszcie im pomogą.















 


See also:
Najnowsze artykuły:

 
 
Reklama
Reklama




                              Partnerzy:
                                 
Copyright© Agencja Informacyjno - Artystyczna "Jarso - Media" Sławomir Cybulski