Reklama
19 Października 2017 Czwartek
Dziś imieniny: Michaliny, Michała, Piotra
Do końca roku zostało 74 dni.
Reklama
Reklama

 
Gatta rozbiła Clearex
Wiadomości - Aktualności
Wpisany przez Sławek Cybulski   
sobota, 06 maja 2017 20:25



Aktualni Mistrzowie Polski nie dali szans świeżo upieczonemu zdobywcy halowego Pucharu Polski Clearexowi Chorzów i zdecydowanie pokonali go przed własną publicznością. A już w najbliższą środę, zduńskowolan czeka kolejna batalia w finałowej fazie Futsal Ekstraklasy.

 

Rozpoczęła się faza finałowa Ekstraklasy Halowej Piłki Nożnej. Już nikt nie kalkuluje, nie odstawia nogi. Każdy mecz to mecz o wszystko. Było to dziś widać dobitnie podczas spotkania Gatty z Clearexem. To było bardzo dobre, rozegrane w szybkim tempie piłkarskie widowisko, no i padło aż 10 goli. Kibice spodziewali się wyrównanegomeczu, biorąc pod uwagę fakt, że to właśnie chorzowienaie wyeliminowali nas z Pucharu Polski, który później zdobyli pokonując w dwumeczu najsilniejszy w lidze Rerokd Bielsko – Biała. Ale Gatta rozegrała to trudne spotkanie znakomicie. Zduńskowolanie przez pierwsze minuty, nie pozwolili rywalowi rozwinąć skrzydeł. Sami natomiast dwyukrotnie trafili: za sprawą Michała Marciniaka w 4' i Marcina Stanisławskiego w 8'. To jednak podrażniło przyjezdnych, którzy za sprawą Mikołaja Zastawnika zdobyli bramkę kontaktową. Od początku drugiej połowy Clearex przycisnął i Gatta była w opałach. Na dodatek Vadym Ivanov wyrównał na 2:2. Gdy wydawało się, że goście złapali „wiatr w żagle” i to spotkanie może przybrać niekorzystny obrót, nasi piłkarze znów przejęli kontrolę na grą a na dodatek pokazali rywalowi zabójczą skuteczność. Na 3:2 trafił ponownie Marcin Stanisławski, na 4:2 Daniel Krawczyk, na 5:2 Mariusz Milewski. To zdarzyło się zaledwie w odstępie 4 minut i musiało bardzo zaboleć rywala. Clearex oczywiście nie złożył broni, nadal walczył zaciekle, ale mistrzowie Polski dziś byli nie do pokonania. Dynamiczna, ambitna gra zaowocowała dwiema kolejnymi bramkami w wykonaniu Igora Sobalczyka. Już po golu Milewskiego było wiadomo, że tak grająca Gatta nie pozwoli sobie wydrzeć zwycięstwa. W ostatniej minucie Mateusz Omylak trafił dla Clearexu, ale były to ostatnie sekundy i nasi byli już pewnie myślami w szatni. Mecz zakończył się ostatecznie zwycięstwem Gatty 7:3.

 

Kibice nie będą mieli czasu odetchnąć. Już w najbliższą środę o 18:00 piłkarzy Sopura i Stanisławskiego czeka kolejna batalia we własnej hali. Zmierzą się z Piastem Gliwice.



See also:
Najnowsze artykuły:

 

Dodaj komentarz

Użytkownicy zarejestrowani mogą wprowadzać komentarze bez moderacji. Zachęcamy do rejestracji na portalu ezdunska.pl


Kod antysapmowy
Odśwież

 
Reklama
Reklama




                              Partnerzy:
                                 
Copyright© Agencja Informacyjno - Artystyczna "Jarso - Media" Sławomir Cybulski