Reklama
21 Sierpnia 2017 Poniedziałek
Dziś imieniny: Franciszka, Kazimiery, Ruty
Do końca roku zostało 133 dni.
Reklama
Reklama

Logowanie


 
Aktualności
Praca szuka człowieka?
Wiadomości - Aktualności
Wpisany przez Sławek Cybulski   
środa, 19 kwietnia 2017 11:40


Czy to nadal „człowiek szuka pracy”, czy jednak tendencja jest odwrotna i to bardziej „praca szuka człowieka”? Wypowiedzi osób związanych z rynkiem zatrudnienia w naszym regionie sugerują, że może przeważać ten drugi wariant.

Na niedawnej konferencji prasowej dotyczącej zadań Rady Gospodarczej przy prezydencie miasta Zduńska Wola, przewodniczący tej rady, przedsiębiorca Jan Kaczmarek zwrócił uwagę, że właściciele firm w powiecie zduńskowolskim mają coraz większe problemy ze znalezieniem pracowników.  

- My w tej chwili mamy problem, ze znalezieniem chętnych do pracy. Ja ostatnio szukałem elektromechanika do jednego z zakładów, które prowadzę i naprawdę, przez 2 miesiące nie mogłem znaleźć odpowiedniej osoby. (…) Na rynku pracy w tej chwili brakuje elektromechaników, brakuje kierowców. I myślę, że gdyby w tej chwili powstały szkoły, które kształcić będą elektromechaników czy kierowców TIRów, to praktycznie każdy kolejny rocznik może być w stu procentach zatrudniony od ręki w zduńskowolskich przedsiębiorstwach. Tak samo na rynku budowlanym w tej chwili brakuje specjalistów: hydraulików, elektryków, nawet murarzy, tynkarzy i tak dalej. Jest naprawdę olbrzymie „ssanie” na rynku budowlanym, jeżeli chodzi o zapotrzebowanie na fachowców – stwierdził Jan Kaczmarek

Potwierdzenie wypowiedzi Jana Kaczmarka możemy znaleźć w Powiatowym Urzędzie Pracy. W tej chwili jest tu blisko 100 różnych ofert zatrudnienia, łącznie ze stażowymi, nie tylko dla wykwalifikowanych pracowników, ale także dla niewykwalifikowanych. Wielu odbierających zasiłek dla bezrobotnych (w kwocie ok. 900 zł przez pierwsze 3 miesiące, a później nieco ponad 700 złotych), mogłoby podjąć pracę od ręki lub przekwalifikować się, albo przysposobić do danego rodzaju pracy na kursie, za który chętnie zapłaciłby przyszły pracodawca, ale… niewielu jest chętnych. Barierą, może być kwota oferowanego wynagrodzenia oscylująca wokół najniższej krajowej, czyli 2 tysiące złotych brutto (1.450 zł netto). Szef PUP wskazuje jednak, że kłopot ze znalezieniem chętnych do pracy mają również właściciele firm oferujący znacznie wyższe płace, na przykład 3 - 3,5 tysiąca brutto. Jak to wytłumaczyć?

- Ofert mamy bardzo dużo, jak na powiat zduńskowolski. Nie można mówić, że ludzie są niechętni do pracy, ale jakoś nie ma tendencji, żeby te oferty pobierali i zatrudniali się. Kwestia jest może niskiej płacy, bo pracodawcy oferują 2 tysiące (brutto – red.). Oczywiście bezrobotni oczekują, że będzie to wyższa płaca. No ale moje zdanie jest takie, że jeżeli ktoś nie ma pracy, a z czegoś trzeba utrzymać rodzinę, opłacać wszystkie podatki, czynsz i tak dalej, to dobra jest i taka. A później można szukać innej pracy (…) Tendencja jest taka, że nie chcą podjąć pracy. Oczywiście nie mówię o wszystkich. Nie ma ludzi młodych do podjęcia stażów. Bo to być może już jest oferta nieatrakcyjna. (…) Wachlarz propozycji zatrudnienia jest szeroki: to na pewno „budowlanka”, zawody „metalowe” czyli hydraulik, tokarz, ślusarz. Także szwaczka, spawacz. To są takie zawody, które nie wymagają może aż tak wysokich kwalifikacji, ale są poszukiwane. Pracodawcy  gotowi są przyuczyć do zawodu, ale nie ma chętnych. (…) Niektórzy oferują naprawdę dość wysokie zarobki, w granicach 3 tysięcy złotych, co tu na terenie powiatu jest dość dobrym zarobkiem i też mają problemy z zatrudnieniem ludzi – zwraca uwagę Witold Woźniakowski, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Zduńskiej Woli.       

Okazuje się ponadto, że na lokalnym rynku pracy, stosunkowo mało jest ludzi młodych.

- Tutaj, to się robi tragedia. Nie ma chętnych. Obserwujemy, że dużo osób wyjechało do pracy: głównie Holandia, Niemcy, no i Anglia, która już się „kończy” – dodaje dyrektor PUP

Zdaniem dyrektora Woźniakowskiego, dość hermetyczny rynek zatrudnienia w Zduńskiej Woli i okolicach, gdzie nie pojawiają się nowe inwestycje, a co za tym idzie także nowi pracodawcy powoduje, że na polepszenie wspomnianych warunków płacowych raczej nie ma co liczyć, a jeżeli już, to w dłuższej perspektywie czasowej. Tym bardziej, że powstającą lukę, tak jak w przypadku innych regionów naszego kraju, będą wypełniać o wiele tańsi pracownicy zza wschodniej granicy, przede wszystkim z Ukrainy, którym za naszą najniższą krajową, zdecydowanie opłaca się pracować.  Dodajmy, że w Powiatowym Urzędzie Pracy w Zduńskiej Woli zarejestrowanych jest w tym momencie 2.570 osób. Aktualna stopa bezrobocia (za marzec) kształtuje się na poziomie ok. 9%. W całym kraju, to 8,8%.

fot.: archiwum 


See also:
Najnowsze artykuły:

Aktualizowany: środa, 19 kwietnia 2017 12:01
 

Komentarze 

 
#3 mieszkaniec 2017-04-20 11:34
To, Panie dyrektorze niech Pan zacznie od swoich pracowników
Cytować
 
 
#2 5 MILIONÓW 2017-04-20 04:09
Posłanka PO Ewa Żmuda-Trzebiatowska szydzi z emigrantów. „Młodzi Polacy wyjeżdżają za granicę, bo są ciekawi świata” .To było jeszcze nie tak dawno 2015.
Inna posłanka PO przekonywała wcześniej, że zarobki w Polsce i Wielkiej Brytanii są podobne. - To jest pewna magia: że tam jest inaczej, że tam jest lepiej – mówiła Jo­an­na Fa­bi­siak z PO.
Cytować
 
 
#1 zonk 2017-04-19 20:20
Po pierwsze to pracodawcy płacą mało. Po drugie wymagania zawsze mają nierealnie wysokie w stosunku właśnie do wypłaty.
Cytować
 

Dodaj komentarz

Użytkownicy zarejestrowani mogą wprowadzać komentarze bez moderacji. Zachęcamy do rejestracji na portalu ezdunska.pl


Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników. Portal eZdunska.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich tresc. Komentarze zawierajace wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o jezyku polskim z dnia 7 października 1999r.), będą usuwane.


 
Reklama
Reklama




                              Partnerzy:
                                 
Copyright© Agencja Informacyjno - Artystyczna "Jarso - Media" Sławomir Cybulski