Reklama
16 Grudnia 2017 Sobota
Dziś imieniny: Albiny, Sebastiana, Zdzisławy
Do końca roku zostało 16 dni.
Reklama
Reklama

 
Szable i kosy przeciw armatom
Wiadomości - Aktualności
Wpisany przez Sławek Cybulski   
poniedziałek, 14 października 2013 15:28

 

 



Wystrzały z muszkietów i armaty, okrzyki walki, szczęk krzyżowanych szabel i kos. To wszystko mogli podziwiać zduńskowolanie w czasie wczorajszej rekonstrukcji bitew pod Szadkowicami i Sędziejowicami. Wszystko odbyło się na terenie MOSiRu w ramach projektu realizowanego przez Miejską Bibliotekę Publiczną.

 

 

 

Wczorajsze rekonstrukcje bitew pod Szadkowicami i Sędziejowicami, które Miejska Biblioteka Publiczna zorganizowała na MOSiRze wraz ze zduńskowolskim Bractwem Rycerskim „Złoty Krzyż” były jednym z elementów realizowanego przez bibliotekę projektu pod hasłem „Przystanek Historia: w hołdzie bohaterom Powstania Styczniowego” na który biblioteka pozyskała 20 tysięcy złotych z Narodowego Centrum Kultury oraz 7 tysięcy z Urzędu Miasta.

 

 

 

- Pierwszym elementem była wystawa banerowa, która podróżowała po szkołach wraz z pogadankami historycznymi, które były prowadzone przez Bractwo Rycerskie „Złoty Krzyż”. Teraz inscenizacja, następnie dwa wykłady: jeden dla młodzieży wraz z pokazem filmu, drugi z pracownikiem naukowym Uniwersytetu Łódzkiego. To wszystko pokazuje udział naszych zduńskowolan w tym powstaniu – mówiła Sylwia Muzyka – Stasiak, dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej im. Jerzego Szaniawskiego.     

 

 

 

W odtworzeniu potyczki pod Szadkowicami do której doszło 6 października 1863 roku oraz bitwy pod Sędziejowicami z 26 sierpnia tego samego roku uczestniczyło oprócz „Złotego Krzyża” kilka zaproszonych grup rekonstrukcyjnych z całej Polski specjalizujących się w odtwarzaniu tego fragmentu naszej narodowej historii.

 

 

 

- Te dwie bitwy które odtworzyliśmy są mało znane. Tak naprawdę dopiero ten rok przyniósł pewne rekonstrukcje odnośnie bitwy pod Sędziejowicami. Chcieliśmy też przypomnieć potyczkę pod Szadkowicami. To wszystko jest niedaleko nas. O tym przez wiele lat się nie mówiło. Nie było okazji do tego. Teraz po raz pierwszy mogliśmy przedstawić coś zupełnie nowego. Nie była to druga wojna światowa ani czasy średniowieczne – mówi Radosław Maniecki  - lider grupy rekonstrukcyjnej „Złoty Krzyż”  

 

 

 

Kilkudziesięciu rekonstruktorów ubranych w mundury carskie i barwne stroje barwne stroje powstańcze odpowiadające tamtej epoce (była także wśród nich żeńska grupa rekonstrukcyjna) wyposażonych w repliki broni z tamtego okresu, przy pomocy której odbywała się intensywna wymiana ognia, stworzyło bardzo ciekawe widowisko z dużym rozmachem. Takie głosy dało się słyszeć z ust widowni, która niestety niezbyt licznie przybyła w niedzielne popołudnie na „Relaks”. Ale rzęsiste brawa jakimi nagrodziła uczestników i organizatorów tego przedsięwzięcia z pewnością zachęcą ich, by zastanowić się nad możliwością ucyklicznienia także tej rekonstrukcji.

 

 

 


See also:
Najnowsze artykuły:

 

Komentarze 

 
#1 2013-10-15 07:50
VIVAT 31
Cytować
 

Dodaj komentarz

Użytkownicy zarejestrowani mogą wprowadzać komentarze bez moderacji. Zachęcamy do rejestracji na portalu ezdunska.pl


Kod antysapmowy
Odśwież

 
Reklama
Reklama




                              Partnerzy:
                                 
Copyright© Agencja Informacyjno - Artystyczna "Jarso - Media" Sławomir Cybulski