Ezdunska - Portal informacyjny Zduńskiej Woli
Biogram ks. Józefa Balcerczyka
Wpisany przez Administrator   
piątek, 01 października 2010 15:00


Ks. Józef Balcerczyk
1903-1980


Ksiądz Józef Balcerczyk, pseudonim „Grom”, kapelan, podpułkownik 2 Dywizji Sandomierskiej AK

 
Urodził się 15 grudnia 1903 r. we wsi Szulec koło Opatówka w powiecie kaliskim w 50-morgowym gospodarstwie swego dziadka Jana Balcerczyka — Sędziego Sądu Pokoju w Marchwaczu. Rodzicami jego byli Paweł i Marianna (Maria?) z d. Kuropatwa. Od 1905 r. zamieszkał z rodzicami we wsi Goszczanów w powiecie tureckim, gdzie ukończył 4 klasy szkoły podstawowej. Wybuch I wojny światowej przeszkodził mu w pójściu do gimnazjum w Łodzi. W 1916 r. zdał egzamin do II klasy gimnazjum w Liskowie Kaliskim, gdzie ukończył 6 klas gimnazjalnych. Maturę państwową otrzymał w 1923 r. w Gimnazjum im. Piusa X we Włocławku, gdzie także ukończył Wyższe Seminarium Duchowne. Dnia 24 czerwca 1928 r. otrzymał święcenia kapłańskie z rąk Ks. Biskupa Wojciecha Owczarka.

Pracę duszpasterską rozpoczynał jako prefekt i wikariusz w parafii św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Brześciu Kujawskim. Posługiwał tam 2 lata. Następne 6 lat to praca prefekta i wikariat w katedrze we Włocławku. Od września 1936 r. prefektura i wikariat w Zduńskiej Woli w parafii WNMP, do wojny 1939 r. i po wojnie w latach 1945-1946. Od 11 września 1945 do 31 marca 1946 r. pełnił obowiązki kapelana Przysposobienia Wojskowego i Wychowania Fizycznego na powiaty sieradzki i łaski. Od maja 1946 r. do 1958 r. był proboszczem tej parafii w naszym mieście. Od 1950 r. również dziekanem sieradzkim, a od 1958 r. do 1980 r. proboszczem parafii św. Bartłomieja w Koninie i dziekanem dekanatu konińskiego. Pełnił także godność Kanonika Honorowego Kolegiaty Kaliskiej.

 


Działalność przedwojenna


W gimnazjum liskowskim był od 1918 r. zastępowym drużyny harcerskiej.

We Włocławku — poza prefekturą, wikariatem i funkcją wicekustosza w katedrze prowadził wykłady z religii dla podoficerów na szczeblu 7 klas szkoły podstawowej i małej matury. Ponadto był członkiem Zarządu Polskiego Białego Krzyża, organizacji zajmującej się m.in. szerzeniem oświaty wśród żołnierzy służby zasadniczej Wojska Polskiego. Zaś z nominacji Wojskowej Kurii Polowej zastępował etapami kapelana Garnizonu Włocławskiego. W Zduńskiej Woli — poza prefekturą i wikariatem był kapelanem wszystkich organizacji o charakterze wojskowym, a w szczególności PCK i Hufca ZHP. Miał stopień „Hareerza Rzeczypospolitej”. Od lipca 1939 r. tajnym rozkazem Komendy Głównej Harcerstwa pełnił funkcję Komendanta Hufca Harcerskiego w Zduńskiej Woli. To on podczas wielkiej, patriotycznej manifestacji zorganizowanej w Zduńskiej Woli jesienią 1938 r. poświęcił karabiny zakupione dla polskiej armii ze składek pracowników największej przedwojennej miejscowej firmy włókienniczej „Rozen Wiślicki i Gecow”, która została doszczętnie zbombardowana 3 września 1939 r.

 


Okres wojny


Z chwilą wybuchu wojny został członkiem Komendy Obrony Ośrodka w Zduńskiej Woli z przydziałem wojskowym do Polowego Oddziału PCK i szpitala wojskowego w naszym mieście. Zorganizował grupę 60 harcerzy jako gońców, informatorów i obsługę punktów obserwacyjnych. W czasie bombardowania Zduńskiej Woli w dniu 3 września 1939 r. był z pomocą prawie przy wszystkich rannych wojskowych i cywilnych. Został przewodniczącym Komitetu Pomocy, zorganizowanego przez władze miasta po wybuchu wojny. Następnie udał się z Polowym Oddziałem PCK na zaplecze frontu: przeszedł szlak Kwiatkowice, Skierniewice, Wawer, Garwolin, Lubartów, Łęczna, Cyców. W Cycowie przydzielono go do Grupy Obrony Lublina pod dowództwem pułkownika Piotra Bartaka. Z tą grupąw dniu 20 września 1939 r. był na polu bitwy w pobliżu Chełma Lubelskiego (majątek Mogilnica, wieś Brzezinki), przy batalionie kapitana Stanisława Lis-Błońskiego. Po skończonym boju i samorozbrojeniu tejże grupy udał się wojskowym chevroletem z oficerami w kierunku broniącej się Warszawy przez Radzyń Podlaski, Kock, Syrokomlę, Okrzeję (gdzie spotkał się z pulkami Armii „POLESIE” generała Franciszka Kleeberga). Zatrzymał się w Gocławiu pod Mińskiem Mazowieckim, gdzie zastała go kapitulacja Warszawy.

Dnia 7 października 1939 r. powrócił do Zduńskiej Woli i natychmiast odbierał przysięgi od wstępujących do tworzącej się konspiracyjnej organizacji nazwanej Organizacją Samoobrony Polski, której był inicjatorem wspólnie z Józefem Płocińskim, zamieszkałym przy Alejach Kościuszki 1 byłym prezesem Oddziału Powiatowego Ogólnego Związku Podoficerów Rezerwy RP w Sieradzu. Obok domu J. Płociński prowadził kiosk ruchu. Dnia 8 listopada 1939 r. został aresztowany z innymi obywatelami i wywieziony do sieradzkiego więzienia, gdzie był na liście 41 obywateli przeznaczonych do rozstrzelania. Dzięki wstawiennictwu zduńskowolskich Niemców więźniowie ci uniknęli rozstrzelania, ale wywieziono ich na wygnanie w dniu 1 grudnia 1939 r. przez Łódź, Częstochowę, Kielce do Sandomierza. Tam serdeczną opieką otoczył przesiedlonych ok. 1500 zduńskowolan, wśród nich 5 kapłanów, Ksiądz Biskup Sandomierski Jan Kanty Lorek. Z dniem 14 grudnia 1939 r. ks. Balcerczyk został przydzielony jako gość proboszczowi parafii w Czyżowie Szlacheckim kolo Zawichostu.

Już w dniu 1 stycznia 1940 r. współtworzył oddział ZWZ w Czyżowie, dzięki wybitnej pomocy porucznika Antoniego Bochniaka z 74. p.p. Lubliniec i majora „Kłosa” (prawdziwe nazwisko prawdopodobnie Życiński) z 27p.p. Częstochowa. Jego wielkim zaufanym pomocnikiem był też Józef Adamski, zastępca sekretarza gminy. Głównym wtedy ich zadaniem było rozpowszechnianie prasy konspiracyjnej. Od 1940 r. organizował też i gromadził materiały sanitarne, bandaże, watę, środki przeciwzakażeniowe. Wiele tych rzeczy zdobywał za pieniądze od Niemców z ich wojskowych ambulansów.

Z chwilą zjednoczenia organizacji wojskowych na tamtejszym terenie w AK zaczęto stopniowo organizować poszczególne oddziały, a gdy w pałacu ministra Józefa Targowskiego zamieszkał dowódca 2 Dywizji Sandomierskiej AK pułkownik „LIN” - Antoni Żółkiewski- ks. Balcerczyk został przy nim i kapelanem i łącznikiem z wyższymi(sztabowymi) oficerami. Bardzo często wyjeżdżał z posługą duszpasterską do różnych oddziałów partyzanckich na terenie powiatu sandomierskiego, opatowskiego oraz starachowickiego niosąc pomoc duchowa, zagrzewając do wytrwania, zjawiał się zawsze tam, gdzie były poważniejsze bitwy czy akcje. Opiekował się rannymi oraz wysiedlaną ludnością cywilną. W kwietniu, maju i czerwcu 1944 r. stale jeździł dwukółką z „Linem” do jego sztabu dywizyjnego w Górach Wysokich koło Sandomierza, gdzie wobec całego sztabu odbierał przysięgę od tamtejszego proboszcza, księdza Zycha. W tym samym czasie na plebanii w Czyżowie odbywały się spotkania sztabowych oficerów z „Linem” (najczęściej bywał major wywiadu dywizyjnego „Robak”). Na plebanii było także zainstalowane radio dla kontroli zrzutów. Przez porucznika Bochniaka nawiązał kontakt z generałem Julianem Skokowskim, inspektorem podchorążówek, który w tym czasie był naczelnym komendantem PAL-u (Polskiej Armii Ludowej). Generał prosił ks. Józefa Balcerczyka o opiekę także nad jego żołnierzami. Miał także pod swoją opieką partyzantów Batalionów Chłopskich. Generał Skokowski poznawszy oddanie ks. Balcerczyka służbie żołnierskiej — rozkazem Nr 7 (Okrg.) 44 z dnia 15 października 1944 r. mianował go podpułkownikiem i odznaczył krzyżami Virtuti Militari V klasy i Oficerskim Krzyżem Odrodzenia. Generał osobiście przywiózł te odznaczenia ks. Balcerczykowi do Zduńskiej Woli po skończonej wojnie.

W ostatnich miesiącach wojny przed zwycięską ofensywą wojsk radzieckich w styczniu 1945 r. ks. Balcerczyk był stale w kontakcie z komendantem Oddziału Dywersyjnego majorem Franciszkiem Ryczanem „Zefirem”. Razem bez przepustki wywieźli pełen duży wóz kościelnych rzeczy z Czyżowa do Rudy Kościelnej, odległej o 20 kilometrów.

W swych wspomnieniach wojennych, które spisywał ks. Balcerczyk m.in. na zaproszenie Generalnego Dziekanatu Wojska Polskiego, które miały ukazać się w pracy pt. „Wspomnienia wojenne kapelanów WP” zanotował:

„Podchorążówka liczyła kilkunastu chłopców — byli to uczniowie z tajnego nauczania. Po wielu wykładach byli wcielani dla praktycznego przeszkolenia do oddziału „Zawiszy” Istniał także przy batalionie AK na Lubelszczyźnie po dowództwem por. Piotra Szczepaniaka „Pawła” oddział bardzo dzielnych łączniczek, od których odbierałem przysięgę i którym powierzałem poważne misje”.

Znalazły się tam również informacje ks. Balcerczyka o tajnym nauczaniu, o czym napisał:
„Na terenie Czyżowa przeprowadzali tajne nauczanie wybitni panowie np.: profesor Bieniek, były przedwojenny dyrektor Instytutu Aerodynamiki w Warszawie (matematyk, fizyk) oraz profesor Zaorski z Uniwersytetu Poznańskiego. U tego ostatniego pobierał nauki Jan Rolecki z Chrapanowa, który jest obecnie majorem Wojsk Technicznych w Warszawie. Byłem w stałej łączności z wymienionymi profesorami”.

Do jego pracy duszpasterskiej na wygnaniu należało:

-  Podtrzymywanie ducha wytrwania w licznych kazaniach i rozmowach. Karmienie optymizmem. - Informowanie o sytuacji na świecie.                                 - Okazywanie pomocy materialnej znajdującym się tamże wygnańcom.

- Nakłanianie do zachowania godności Polek i Polaków w odniesieniu do okupanta.
- Pomoc sanitarna i duszpasterska wszelkim oddziałom partyzanckim.
Cenił tę służbę i był z niej zadowolony.
Rozkazem z dnia 28 kwietnia 1975 r. mianowany został na stopień pułkownika Wojska Polskiego. Oprócz wymienionych odznaczeń wojskowych odznaczony również został m.in. Złotą Odznaką PCK
Ks. Józef Balcerczyk zmarł 15 grudnia 1980 r. w Koninie. Na własną prośbę został pochowany na starym cmentarzu w Zduńskiej Woli.

 

Jerzy Chrzanowski

Aktualizowany: piątek, 01 października 2010 15:07
 

 


                              Partnerzy:
                                 
Copyright© Agencja Informacyjno - Artystyczna "Jarso - Media" Sławomir Cybulski